Biznes i Finanse5 pułapek rat na zero procent

https://goodsite.com.pl/wp-content/uploads/2019/12/Raty-0-procent-1024x638.jpg

Większość sklepów, szczególnie sprzedających drogi sprzęt AGD czy elektronikę, oferuje zakupy w kredycie oprocentowanym zerowo. Jak to możliwe? Ani banki ani sklepy to nie instytucje charytatywne, które chciałyby nam pomóc. Wręcz przeciwnie, z założenia muszą na nas zarobić. Gdzie jest haczyk?

Raty są po to, żebyś kupił

Jesteś pewien, że produkt jest Ci potrzebny? Być może niekoniecznie, skusiła Cię po prostu oferta nieoprocentowanych rat lub rat z opóźnionym terminem spłaty. Sklep zwiększa obroty, a Ty kupujesz rzeczy, których za gotówkę na pewno byś nie kupił. Zbyt często zapominamy, że raty trzeba będzie wcześniej czy później spłacić, a zbyt drogi sprzęt to często rzecz na którą Cię po prostu nie stać.

Jeśli chcesz zrobić zakupy na raty, musisz zgodzić się na zbadanie swojej zdolności kredytowej

Wypełniasz wniosek i zgadzasz się na scoring (badanie wiarygodności płatniczej). Podajesz i bankowi i sklepowi mnóstwo swoich danych. Od tej chwili możesz być pewien, że będziesz nieustannie nękany telefonami i ulotkami z nowymi ofertami i promocjami. Nie dość na tym – dotyczyć będą nie tylko ofert sklepu, ale też banku, który udziela kredytu.

Koszt rat zostaje wliczony w cenę towaru

Oczywiście, sklep mógł kupić tak dużo towaru z ogromnym upustem, który może przeznaczyć na opłacenie kosztu rat w instytucji finansowej, udzielającej nieoprocentowanego kredytu. To jednak wariant optymistyczny. W tym pesymistycznym, koszt rat, został po prostu doliczony do ceny towaru. Zanim dokonasz zakupu, sprawdź cenę artykułu u konkurencji. Jeśli jest niższa, sprawa jest banalnie prosta. Zdarza się jednak, że tego konkretnego modelu po prostu nie ma. Być może jest przestarzały, producent wycofuje go już z ofert i trzeba się po prostu pozbyć towaru.

Do rat doliczane są koszty lub usługi dodatkowe

Bodaj najpopularniejsze są dodatkowe ubezpieczenia kredytu. Potrafią znacząco podnieść kwotę raty. Bardzo często proponuje nam się także dodatkowe konto czy kartę kredytową. Bank zwiększa w ten sposób sprzedaż swoich produktów, z nadzieją, że z nich skorzystasz i uda się dodatkowo zarobić. Kolejna sztuczka to przedłużenie gwarancji. Standardowa gwarancja na terenie Unii Europejskiej to dwa lata. Zwykle przedłużenie do pięciu lat jest bardzo kosztowne i obwarowane tak wieloma warunkami, że trudno z niego skorzystać.

Krótki okres kredytowania

Im krótszy okres rat, tym niższe oprocentowanie, które ktoś musi bankowi zapłacić. Sklep, ze swojej prowizji lub klient w cenie towaru. Może się okazać, że po prostu nie stać Cię na tak wysokie raty, a każde opóźnienie to bardzo wysoki dochód dla banku. Równie kosztowne może być po prostu roztargnienie. Czar rat zero procent szybko pryśnie.

Leave a Reply